Odnawianie ubrań z lumpeksu

Odnawianie ubrań z lumpeksu

Coraz częściej kupujemy ubrania z drugiej ręki. Lumpeks to nie tylko duża oszczędność dla portfela, ale i świadomy, ekologiczny wybór. To też szansa na znalezienie perełek, jakich nie znajdziemy w kolekcjach sieciówek. Niestety, nie zawsze egzemplarz, który wpadł nam w oko, jest w idealnym stanie. Nie znaczy to, że musimy z niego od razu rezygnować. W końcu drugi raz taka bluzka się nie trafi! Dlatego przedstawiamy sposoby na odnawianie ubrań z lumpeksu.

Drugie życie starych ubrań dzięki igle i nitce

W świecie szybkiej mody ubrania wyrzuca się, zamiast samodzielnie je naprawiać. Wiemy już, że to nieodpowiedzialne i nieekologiczne. Dlatego zaczynamy sięgać po stare, sprawdzone metody i sami cerujemy odzież. Za pomocą igły i nitki jesteśmy w stanie naprawić większość dziur czy przetarć, które z pewnością znajdziemy na niektórych ubraniach z lumpeksu. Co więcej, czasem zszycie niecodziennym ściegiem może nadać bluzce czy spodniom zupełnie nowy, oszałamiający wygląd. Przygotuj się na pytania, w której sieciówce je kupiłaś!

 

Łatanie rzeczy z drugiej ręki

Pewnie większość z nas w dzieciństwie chodziła w spodniach z łatami na kolanach. Moda na łaty powraca. Przeglądając internet, możemy znaleźć setki rodzajów, w przeróżnych kształtach i kolorach. Bez trudu znajdziemy małe, słodkie naszywki z jednorożcami, serduszkami albo planetami. Nieważne, czy to duża dziura na kolanie czy zaledwie niewielkie prześwity. Poza przyszywaniem, dostępne są też naprasowanki. Jak sama nazwa wskazuje, to łaty, które wystarczy kilkukrotnie naprasować na dziurę. Chwila pracy i nasze ulubione ubranie znów wraca do łask.

 

 

Farbowanie ubrań z lumpeksu

W tym sezonie szalenie modny jest tie dye, o którym pisaliśmy więcej w tekście o upcyclingu. Ale oprócz tego, wyblakłe i przestarzałe ubrania można samodzielnie zafarbować, aby przywrócić im utracony blask. Pamiętaj, że najlepiej farbować odzież o naturalnym materiale, takim jak wełna, bawełna czy len. Barwnik nie wniknie dostatecznie dobrze w ubrania syntetyczne, z poliestru czy nylonu. Do farbowania, będziesz potrzebować gorącej wody, barwników i octu. Najpierw namocz ubranie we wrzątku, później dokładnie zanurz je w misce z rozpuszczonym barwnikiem i zostaw na 30 minut. Następnie dodaj ocet, który posłuży jako utrwalacz koloru i odczekaj kolejne 30 minut. Na koniec opłucz ubranie w zimnej wodzie, dopóki ubranie nie przestanie barwić wody. Twoja ulubiona czarna bluzka znów będzie wyglądać jak nowa.

 

 

 

 

Czy da się rozciągnąć ubranie? 

Czasem znajdziesz w lumpeksie coś, co kupiłabyś w ciemno, gdyby nie to… że jest nieco za małe. Na to również jest metoda! Możesz domowym sposobem rozciągnąć ubranie, aby leżało idealnie na Tobie. Wystarczy płyn do zmiękczania tkanin, ocet albo nawet odżywka do włosów. Namocz ubranie w ciepłej wodzie z dodatkiem, na przykład, odżywki w ilości ¼ szklanki. Po pół godziny, spróbuj je rozłożyć i delikatnie rozciągać, a potem pozostaw do wysuszenia. Pamiętaj, że najłatwiej przywraca się rozmiar ubraniom z bawełny, w innych przypadkach ważny będzie dodatek octu.

Czy da się uratować zmechacony sweter?

Każda z nas ma w domu przynajmniej jeden ulubiony sweterek. Lumpeksy też są pełne swetrów o najróżniejszych wzorach i ściegach. Niestety, ten rodzaj ubrania często się “mechaci”, przez co wygląda na dużo bardziej zużyty niż w rzeczywistości jest. Warto zaopatrzyć się w elektryczną golarkę, która wyzbiera pęczki wełny i przywraca idealną powierzchnię materiału. W ostateczności, możesz wykorzystać zwykłą maszynkę jednorazową, ale uważaj, aby podczas jej używania nie poszarpać materiału. Dobrym sposobem na przywrócenie miękkości dzianinie jest też namoczenie jej w wodzie z dodatkiem odżywki do włosów. Pamiętaj, że najlepszą metodą suszenia swetra jest rozłożenie go na płasko, na suszarce lub ręczniku, który należy co jakiś czas zmienić. Dzięki takiemu sposobowi unikniesz niechcianego rozciągnięcia!

Ekologiczny sposób na spieranie plam

Wiele ubrań trafia do drugiego obiegu z powodu plamek bądź zabrudzeń. Zanim opuścimy lumpeks z nowym ciuchem, warto go dokładnie obejrzeć, czy nie posiada żadnych ukrytych wad. Jeśli jednak znajdziesz jakieś, nie zrażaj się od razu. Dzięki dzisiejszym technologiom, możesz pozbyć się prawie wszystkich śladów użytkowania, widocznych na wymarzonym ubraniu. Silne detergenty, takie jak wybielacz, dostępne są w większości drogerii. Zaplamioną odzież warto długo namoczyć w roztworze przed samym wypraniem i nie prasować, dopóki nie wywabimy zabrudzenia! Prasowanie utrwala plamę na materiale. Ubrania z second-handu najlepiej prać w wyższej temperaturze i dłuższych cyklach. W końcu chcemy się czuć jak najbardziej komfortowo. Na szczęście, piorąc już w 60 stopniach pozbędziemy się większości zarazków. Coraz popularniejsze stają się też ekologiczne środki do prania. Jednym z nich są rosnące w Indiach… orzechy. Świetnie nadają się do prania, bo w ich składzie znajduje się saponina, która w kontakcie z wodą zamienia się w pianę. Przez swoją niewysoką cenę sprawiają, że bez trudu możemy działać jeszcze bardziej ekologicznie!

Czyszczenie butów

Choć może się wydawać, że to niepopularny trend, to jednak coraz częściej kupujemy używane obuwie. Nawet jeśli nie w lumpeksie, to od innych na różnych portalach sprzedażowych. Zazwyczaj jednak podchodzimy do tego niechętnie, nie czując się w pełni komfortowo z kwestią higieny. Istnieje coraz więcej sposób na zadbanie o czystość obuwia. Możemy skorzystać z gamy sprejów antygrzybicznych lub po prostu dokładnie je wyprać i użyć sody oczyszczonej, która znana jest z zabijania zapachów. Nieważne, czy kupiliśmy używane buty, czy chcemy odświeżyć nasze, stare obuwie, na rynku dostępne sąż firmy, które mogą nam w tym pomóc. Zazwyczaj oferują szereg usług renowacyjnych, łącznie z impregnacją czy ozonowaniem. Przykładem takiej marki jest warszawski WoshWosh. To może być inspiracja dla nas, aby zadbać o nasze ulubione buty, a nie od razu je wyrzucać.
W końcu do obuwia też można mieć wyjątkowy sentyment!

 

Dbajmy o to, co nasze

Kupowanie w lumpeksach często oznacza nieco więcej pracy niż w przypadku sieciówek. Niektóre z pereł, które wyłowimy z second-handowych wieszaków, będą wymagały dokładnego prania czy odświeżenia. Dzięki temu, możemy mieć jednak niepowtarzalne i wyróżniające nas ubranie, którego nikt inny nie kupi sobie w żadnym sklepie. A co najważniejsze, ten nieco większy wysiłek to też nasz osobisty wkład w dobrostan planety.
Nie dość, że lepiej wyglądamy, to jeszcze z pożytkiem dla środowiska!

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.