Jak zmieniała się rola garnituru?

Jak zmieniała się rola garnituru?

Dla jednych nadrzędny symbol klasycznego stylu, dla drugich nudny i noszony tylko jako konieczność na wyjątkowe okazje. Niezależnie od tego, jak postrzegasz garnitur, warto pochylić się nad jego ponadczasowością i tym, jak obecny był na przestrzeni lat. Jednakże to jak postrzegamy garnitur obecnie, czy 15 lat temu, znacząco różni się od tego, jak postrzegany był chociażby pół wieku temu. Jak więc zmieniła się rola garnituru? 

Sylwetka w garniturze

Garnitur to element ubioru, który można nazwać ponadczasowym. Obecnie widujemy go głównie w środowiskach biznesowych, czy podczas świętowania wszelkich uroczystości. Jednak nie zawsze tak było. Co więc sprawia, że garnitur, tak bardzo wpasował się w męską garderobę? Starannie skrojony i uszyty garnitur sprawia, że sylwetka wygląda bardzo atrakcyjnie. Odpowiednia długość spodni, linia kantu czy kieszenie na spodniach oraz proporcjonalnie rozmieszczone kieszenie, napy, wysokość zapięcia na marynarce, sprawiają, że sylwetka nabiera określonego, pożądanego kształtu. Choć większość garniturów obecnie kupowana jest według uniwersalnej rozmiarówki, a nie szyta na miarę, przeróbki krawieckie to częsta praktyka w przypadku garnituru. 

Pionierzy męskiego krawiectwa

W obecnych czasach garnitur szyty na miarę to oznaka luksusu. To właśnie odwiedziny w pracowniach krawieckich spopularyzowały ten element garderoby. Najsłynniejszym zakątkiem klasycznej mody męskiej jest Savile Row w Londynie. Jednak zanim Londyn zaczął być kojarzony z krawiectwem, był miejscem, w którym dżentelmeni chętnie bywali. Popularność okolicy wokół Savile Row napędzana była przez coraz to nowych arystokratów, a to wpływało na coraz większą ilość golarzy, szewców, sprzedawców koszul, butów czy trunków alkoholowych. Nie tylko jakość oferowanych produktów była chwalona, ale także dyskrecja i wysoki profesjonalizm obsługi. To właśnie w Londynie zaczęto powszechnie używać centymetra krawieckiego, który znacznie przyspieszył czas trwania wizyt u ekspertów modowych. Nie bez powodu, najbardziej prestiżowe sklepy, takie jak Anderson&Sheppard, Dege&Skinner, Gieves&Hawkes, Henry Poole oraz Huntsman, liczą obecnie ponad 100 lat i nadal uważane są jako najlepsze w swoim fachu. 

Początki garnituru w modzie 

Cofnijmy się na koniec XVII wieku, kiedy to w ubiorze dworskim, spopularyzowały się trzyczęściowe zestawy, w jednolitej kolorystyce, tworzące komplet. Odpowiednikiem marynarki był justaucorps (kojarzony również pod nazwą szustokor) wywodzący się z ubioru wojskowego. Charakteryzował się on długością do kolan, długimi rękawami z ogromnymi mankietami oraz bogato zdobionym przodem przez hafty i guziki. Elementem uzupełniającym była kamizelka, z długimi rękawami i długością podobną do szustokoru. Dół tego ubioru stanowiły, sięgające za kolana, spodnie. Na przestrzeni lat to kamizelka przejdzie największą rewolucję – zostanie ona pozbawiona rękawów i skrócona, co będzie bardziej dopasowane do nowocześniejszego stylu życia. Wpływ na modę miały głównie wydarzenia mające miejsce w danym obszarze, jak na przykład rewolucje ustrojowe, dlatego to w Anglii, nie Francji, miejscowa arystokracja podyktuje nowe trendy i potrzeby modowe. Dzięki napływom specjalistów wykonujcych pracę biurową, którzy potrzebowali ubrań wyważonych pod względem kolorystyki i kroju, ale też nadających się do pełnienia, zarówno obowiązków zawodowych, jak i życia prywatnego. Produkcja przemysłowa i domy towarowe zdecydowanie ułatwiły spopularyzowanie się garnituru. Żakiety czy surduty kompletnie przestają być w modzie, fraki czy smokingi zostają wykorzystywane głównie podczas szczególnych okazji. 

Zabawa modą 

Oglądając materiały z lat 50. XX wieku widzimy, że garnitur był codziennym elementem ubioru mężczyzn. Lata powojenne to czas odradzania się gospodarek, ale też biedy i stawiania na funkcjonalność. Starsze pokolenia stawiały na odcienie szarości czy brązu, które przełamywane były jaśniejszymi odcieniami w sezonie letnim. Dla młodszego pokolenia moda męska kojarzyła się z bezpłciowością, nudą i usobieniem rutyny. To spowodowało coraz większą zabawę z formą garnituru. Niewątpliwym idolem w tamtych czasach był Elvis Presley czy James Dean, którzy nadali modzie męskiej zupełnie innego toru, odrzucając garnitur jako element codziennego stroju. W Anglii popularni byli natomiast “teddy boys”, którzy może i podążali za wcześniej przyjętą rolą garnituru, lecz kompletnie nie dbali o dopasowanie go do swoich sylwetek. To właśnie z nimi kojarzyć można wielkie, workowate marynarki czy za długie, wiszące spodnie. Kolejne dekady to coraz większy wpływ kultury masowej na codzienne życie mieszkańców. Wzrost popularności The Beatles, którzy jeszcze na początku swojej kariery, występowali w marynarkach czy nawet pełnych garniturach, przyniósł kompletne zaprzestanie uniformizacji w codziennej modzie męskiej. 

Coraz większa dowolność i chęć podkreślenia jednostki w społeczeństwie, niosły za sobą falę nowych trendów. W latach 1962-1973 popularne stało się ubogacanie stylizacji o kokardy, żaboty, czy elementy garderoby damskiej. Takie osobistości jak David Bowie, Freddie Mercury czy Rod Stewart to ikony stylu tych lat. 

Powrót do korzeni mody męskiej 

Coraz większa zabawa modą wśród mężczyzn spowodowała odejście od klasycznego kanonu męskich stylizacji. Wydawać by się mogło, że rola garnituru zmieniła się kompletnie. Jednak w latach 80. XX wieku w kulturze amerykańskiej powrócono do korzeni. Grupa mężczyzn, nazywana yuppies, pragnęła nie tylko wyglądać jak mężczyźni z początku wieku, ale również żyć w otoczeniu luksusowych samochodów, zegarków czy nieruchomości. Sukcesy na tle zawodowym stały się obiektem pożądania dla wielu panów, a zarobione pieniądze miały służyć do zaspokojenia przyjemności. To właśnie w tym czasie ogromną popularnością zaczęła cieszyć się moda europejska. Włoskie materiały wykorzystywane przez domy mody, jak np. Armani, uchodziły za obiekty największego pożądania. Garnitury, mimo że ubierane również w celach biznesowych, straciły łatkę nudnych i obowiązkowych. A stały się elementem kojarzonym z sukcesem. 

Garnitur kobiecy 

Kobieca garderoba dyktowana była głównie modą męską i zmianami gospodarczymi. Pierwsze przykłady wykorzystania garnituru w damskich strojach określa się na początek XVII wieku, kiedy zestawy ubrań wykorzystywane były do jazdy konnej, polowań czy podróży. Jednak stroje te nadal zawierały w sobie spódnice, które w Europie czy Stanach Zjednoczonych powiązane były z moralnością. Jednak pod koniec XIX wieku, we Francji, popularne stały się spodnie do jazdy rowerem. Do użytku wprowadziły je młode, odważne i aktywne kobiety, które starały się przemycić ten element ubioru także do mody codziennej. Takie zachowania kobiet nie podobały się jednak społeczności, przez co wiele z nich ukarano mandatami za nieodpowiedni strój. Ale to I wojna światowa przyniosła wzrost popularności ubrań pod względem użytkowym. Przykładami kobiet, których garderoba pełna była garniturów składających się z marynarki i spodni są np. Marlene Dietrich czy Millicent Rogers. Warto jednak podkreślić, że na tak odważne kroki, mogły sobie pozwolić kobiety uprzywilejowane, ze środowiska artystycznego czy pochodzące z zamożniejszych kręgów. Koniec lat 60, gorący okres nie tylko w modzie, ale i w polityce, okazał się dla garderoby damskiej najbardziej przełomowy. Yves Saint Laurent, można powiedzieć, prekursor garniturów damskich, przyczynił się do tego efektu. 

Obecnie, garnitur kobiecy uznawany jest za elegancki strój. Oczywiście nadal popularną formą jest noszenie marynarek ze spódnicą, jednak spodnie w garnuturach damskich to także oczywisty wybór dla wielu kobiet. Wprowadzenie garnituru na czerwony dywan czy zastąpienie sukienek podczas odświętnych okazji stało się codziennością. Kobiecy garnitur stał się wręcz uosobieniem współczesności.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.