Historia prawdziwej #Girlboss, czyli jak Sophia Amoruso zbudowała lumpeksowe imperium

Historia prawdziwej #Girlboss, czyli jak Sophia Amoruso zbudowała lumpeksowe imperium

Od wielu lat zarówno na rynku pracy jak i w sytuacjach życia codziennego zauważamy znaczący wzrost pozycji kobiet. Dzieje się tak nie tylko za sprawą ciągłej ewolucji przyjętych w poprzednich dekadach norm społecznych, ale także ze względu na coraz większy udział płci pięknej w biznesie. Choć kobiety na co dzień wciąż spotykają się z dyskryminacją, to coraz częściej wiedzą, że nie są w tym same oraz jakie kroki powinny podjąć, ku zmianie na lepsze. Dziś wiemy już, że kobieta może czuć się spełniona zarówno w roli matki, CEO wielkiej korporacji, szefowej budowy, czy wyzwolonej singielki. Niezależnie od zróżnicowania ludzkich poglądów, głosów dezaprobaty, czy zadowolenia, postać płci żeńskiej na przestrzeni tego tysiąclecia stała się rewolucją, kultywowaną przez pokolenia córek, matek i sióstr. Najbardziej inspirujące historie napisane są właśnie przez życie, dlatego tak wielką ikoną w świecie biznesu, jak i zakupów odzieży z drugiej ręki stała się sylwetka Sophii Amoruso, czyli kobiety, która od podstaw zbudowała lumpeksowe imperium. 

 

Amerykański sen każdej nastolatki 

 

Historia Sophii Amoruso niczym nie różni się od typowego american dream każdej nastolatki, która marzy o założeniu własnego biznesu – szczególnie takiego skazanego na sukces. Kobieta w wieku 22 lat, tułała się pomiędzy różnymi dorywczymi pracami. Na swoim koncie miała krótkie staże w rozmaitych sklepach z odzieżą, czy lokalach restauracyjnych takich jak Subway. Jej brak zaangażowania w pracę nie wynikał jednak z lenistwa (w największej mierze), a z przekonania, że w życiu wciąż czeka na nią “coś więcej”. Choć na swojej drodze spotkała efekty własnej nieodpowiedzialności, wynikające z błędów popełnianych jako młoda dorosła, to wszystkie te wydarzenia stały się dla niej motywacją do dalszej pracy, wiodącej do wielkiego sukcesu. 

 

Od zera do milionera 


“Nikt nie powiedział, że będzie lekko” – stwierdzenie to możemy szczególnie podkreślić, ponieważ rzeczywiście droga Sophii na szczyt właśnie taka nie była. Możliwość dokładnego przestudiowania jej historii uzyskaliśmy, nie tylko dzięki aktywnościom bohaterki w social mediach, ale dzięki powstałemu w 2017 roku serialowi produkcji Netflixa o wdzięcznym tytule #Girlboss, a także wydanej  przez nią trzy lata wcześniej książce autobiograficznej o analogicznym tytule. Jak więc od “spłukanej” dwudziestolatki, bez ubezpieczenia zdrowotnego, planu na życie i z uzależnieniem od zakupów doszła do właścicielki wartej setki milionów dolarów firmy? 

 

Wszystko zaczęło się od mody

 

Pomysł na biznes, narodził się w głowie młodej kobiety, podczas klasycznego obejścia wszystkich vintage shopów w centrum San Francisco. Jej model biznesowy opierał się bowiem na wyszukiwaniu perełek w sklepach drugiej ręki, które później mogła sprzedać nawet kilka tysięcy procent drożej. Choć w serialu jej pierwszym zakupem wystawionym na E-bayu (zagraniczne Allegro) była motocyklowa, skórzana kurtka vintage, to w rzeczywistości pierwszym sprzedanym przez nią przedmiotem była książka, w dodatku kradziona! Autorka przyznaje się do wielokrotnego “pożyczania” rzeczy ze sklepów bez płacenia, zaczynając od ubrań, na dywanach kończąc. Amoruso wyróżniała się swoim eklektycznym stylem vintage, który miał swoje przełożenie na sprzedawane przez nią ubrania. Z czasem, nie zajmowała się już tylko wyszukiwaniem okazji, ale przerabianiem używanych ubrań, a wkrótce po tym projektowaniem własnych kolekcji. W ciągu pierwszego roku internetowego biznesu udało jej się zebrać ponad 60 tysięcy obserwujących. Wraz ze wzrostem marki nazwanej przez nią Nasty Gal, Sophia otworzyła własną domenę internetową, która wkrótce przerodziła się także w stacjonarny biznes o wartości rynkowej w okolicach 200 milionów dolarów.

Najlepsza lumpeksowa zdobycz Sophii? To dwa żakiety Chanel w cenie 8$ za sztukę, które sprzedane zostały przez nią za 1500$ każdy.

 

Nie rządź się, a zostań szefem 

Sylwetka Sophii jest nie tylko wzorem kobiety, która rozpoczęła swój biznes  bez budżetu i wsparcia bliskich, ale także inspiracją dla wszystkich młodych osób, chcących w życiu spełniać marzenia oraz żyć na swoich własnych zasadach. Amoruso w swojej książce tłumaczy jak ważne jest, aby w życiu nie być “bossy”, tylko “bossem”, biorąc pod uwagę krzywdzący aspekt pierwszego słowa
w kontekście “rządzącej się” kobiety. Jej obraz w serialu, choć odrobinę przeskalowany i momentami nieco zbyt wulgarny, reprezentuje kobiecą niezależność i ruch profeministyczny. Sophia bowiem, obrała za życiowy cel, przekazywanie swojej historii jako przykład tego, jak wiele potrafią zdziałać kobiety – jedynie za pomocą zdeterminowania, pasji oraz talentu.

 

#GIRLBOSS

Wkrótce po premierze serialu, powstała w 2006 roku, marka zaczęła zmagać się z kryzysem wizerunkowym, który w swoim rezultacie doprowadził do sprzedaży w ręce jej amerykańskiej korporacji. Sophia jednak aktualnie skupia się na rozwijaniu własnej platformy Girlboss, która nazywana jest amerykańskim Linkedin’em dla kobiet. Wyróżniona przez sam magazyn Forbes, planuje swoje dalsze działania biznesowe wokół rozwijania predyspozycji, umiejętności i pewności siebie u kobiet, które do rozwinięcia skrzydeł i osiągnięcia sukcesu, potrzebują jedynie niewielkiej motywacji.

 

 

Zakupy w second handach 

 

Zakupy w sklepach z odzieżą używaną w Polsce od lat coraz bardziej zyskują na popularności. Większość klientów, skupia się na wyszukiwaniu markowych ubrań dla siebie oraz bliskich, ale co jeśli nasze następne zakupy w sklepach TekStylowo mogą przerodzić się w niepowtarzalną szansę do założenia własnego, modowego imperium? 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.